Jeszcze kilka lat temu droga do pracy była czymś oczywistym. Dziś dla milionów osób dzień zaczyna się kilkanaście kroków od łóżka. Dosłownie.

Praca zdalna przyniosła wiele korzyści. Oszczędność czasu, większą elastyczność i możliwość pracy z dowolnego miejsca. Jest jednak jedna rzecz, o której mówi się zdecydowanie za rzadko - liczba kroków, które zniknęły z naszego życia.



Od samochodu do biurka. Od biurka do kanapy.

Przed erą pracy zdalnej ruch pojawiał się naturalnie.

Spacer na przystanek, przejście przez parking, wejście po schodach do biura, wyjście na lunch czy krótki spacer po pracy sprawiały, że wiele osób wykonywało kilka tysięcy kroków bez świadomego wysiłku.

W modelu home office ten ruch często znika całkowicie.

Dzień zaczyna się od przejścia do kuchni. Potem kilka godzin przy komputerze. Następnie obiad, kolejne spotkania online i wieczorny odpoczynek na kanapie.

Nie brzmi to groźnie, dopóki nie spojrzymy na liczby.

Ile kroków wykonujemy naprawdę?

Według danych publikowanych przez producentów urządzeń monitorujących aktywność oraz analiz obejmujących miliony użytkowników smartfonów i smartwatchy, przeciętny człowiek wykonuje obecnie od około 4 000 do 7 000 kroków dziennie.

Problem polega na tym, że osoby pracujące zdalnie często znajdują się poniżej tej średniej.

Badania prowadzone po upowszechnieniu pracy zdalnej pokazały, że wiele osób odnotowało spadek codziennej aktywności nawet o 2 000–3 000 kroków dziennie w porównaniu z okresem pracy stacjonarnej.

W praktyce oznacza to, że część pracowników zdalnych kończy dzień z wynikiem wynoszącym zaledwie 2 000–4 000 kroków.

To mniej niż spacer po większym centrum handlowym.



Czy 10 000 kroków dziennie to obowiązek?

Liczba 10 000 kroków od lat funkcjonuje jako symbol aktywnego stylu życia. W rzeczywistości współczesne badania pokazują, że korzyści zdrowotne pojawiają się znacznie wcześniej.

Regularne wykonywanie około 6 000–8 000 kroków dziennie może już wyraźnie wpływać na zdrowie układu krążenia, kondycję oraz ogólne samopoczucie.

Największym problemem nie jest więc brak 10 000 kroków.

Problemem jest sytuacja, w której przez większość dnia praktycznie się nie ruszamy.

Ciało nie lubi bezruchu

Organizm człowieka został stworzony do ruchu.

Już kilka godzin spędzonych w jednej pozycji wpływa na pogorszenie krążenia, sztywność mięśni oraz spadek koncentracji.

Dlatego wiele osób pracujących zdalnie zauważa pod koniec dnia:

  • napięcie karku i barków,
  • ból dolnego odcinka pleców,
  • zmęczenie mimo braku aktywności fizycznej,
  • trudności z koncentracją,
  • spadek energii.

Paradoksalnie nie zawsze potrzebny jest intensywny trening.

Często wystarczy więcej ruchu rozłożonego równomiernie w ciągu dnia.



Jak zwiększyć liczbę kroków bez dodatkowej godziny treningu?

Najłatwiejsze rozwiązania często okazują się najskuteczniejsze.

Warto zacząć od prostych nawyków:

  • odbieranie rozmów telefonicznych na stojąco,
  • krótkie spacery między spotkaniami online,
  • wyjście po kawę lub herbatę zamiast trzymania wszystkiego przy biurku,
  • spacer po obiedzie,
  • 10–15 minut marszu rano lub wieczorem.

Takie niewielkie zmiany potrafią zwiększyć dzienną liczbę kroków o kilka tysięcy bez konieczności reorganizowania całego dnia.

Nie chodzi o sport. Chodzi o ruch.

Wiele osób rezygnuje z aktywności, ponieważ kojarzy ją wyłącznie z treningiem.

Tymczasem organizm nie rozróżnia, czy wykonujesz kroki podczas biegania, spaceru czy przechodząc po mieszkaniu. Liczy się ruch. Każdy dodatkowy spacer, każde odejście od biurka i każde kilka minut aktywności działa na korzyść zdrowia. Zwłaszcza wtedy, gdy większość dnia spędzamy przed ekranem.

Podsumowanie

Przeciętny Polak pracujący zdalnie może wykonywać nawet kilka tysięcy kroków mniej niż osoba pracująca stacjonarnie. Nie oznacza to jednak, że konieczne są codzienne treningi trwające godzinę. Często największą różnicę robią drobne decyzje podejmowane każdego dnia.Kilka minut ruchu rano. Krótki spacer po obiedzie. Odejście od biurka między spotkaniami. To właśnie z takich małych aktywności składa się zdrowy styl życia.

Zostaw komentarz

Uwaga: komentarze muszą zostać zatwierdzone przed publikacją.

Więcej historii

bieznia elektryczna Weep Lite

Twój salon, Twoje zasady. Weep Lite: Rewolucja 2w1, która nie uznaje kompromisów

Odzyskaj przestrzeń i zacznij formę życia!  Weep Lite to jedyna tak kompaktowa bieżnia 2w1, która w minutę zmienia Twój salon w strefę cardio. Cicha, smukła i gotowa do użycia w 60 sekund – po treningu po prostu wsuń ją pod łóżko. Brak wymówek, tylko wyniki. Kliknij i przełam własne limity!

Krzysztof Rutkowski ·
Jak stworzyć domową strefę aktywności na 3 m?

Jak stworzyć domową strefę aktywności na 3 m?

Jeszcze kilka lat temu domowa siłownia kojarzyła się z osobnym pokojem, ciężkim sprzętem i dużym metrażem. Dziś wygląda to zupełnie inaczej. Coraz ...

Mariusz Szczepankiewicz ·